Jak brzmi przestrzeń międzygwiazdowa?
Voyager 1 nie nagrał dźwięku mikrofonem. Jego przyrząd PWS zmierzył drgania elektryczne, które można wzmocnić i odtworzyć jako słyszalne tony.
Oryginalne nagranie NASA
Alternatywa tekstowa: słychać dwa fragmenty z rosnącym tonem. Wyższa częstotliwość oznacza gęstszą plazmę; kolory wykresu pokazują natężenie fal, nie barwę kosmosu.
Co mierzył przyrząd
PWS wykrywa fale elektryczne w plazmie, czyli gazie naładowanych cząstek. Nie rejestruje zwykłego dźwięku przenoszonego przez powietrze. Część zmierzonych częstotliwości mieści się jednak w zakresie słyszalnym i można je odtworzyć po wzmocnieniu.
Dlaczego ton się podnosi
Częstotliwość drgań plazmy wiąże się z gęstością elektronów. Wyższy ton odpowiada gęstszemu otoczeniu. NASA wskazuje wyraźne zdarzenia pod koniec 2012 i wiosną 2013 roku, wzbudzone zaburzeniami związanymi z aktywnością Słońca.
Co ustalili naukowcy
Większa gęstość pasowała do plazmy międzygwiazdowej za heliopauzą. Dane PWS oraz pomiary cząstek pomogły potwierdzić przekroczenie tej granicy przez Voyagera 1 w sierpniu 2012 roku. To zapis historyczny, nie dźwięk na żywo.